Jezu i do tego dołuje mnie to, co zaczęło się dziać z moją babcią, z jej pamięcią, z jej osobowością. Zawsze taka otwarta dla młodzieży i przez nią lubiana, obrażała się o pierdoły,ale sobie nic nie wmawiała. A od około roku kłopoty z pamięcią to nic, pikuś, pestka... wmawia sobie, roi różne rzeczy, złe rzeczy o najbliższej rodzinie. Eeee!!!! Nie mogę o tym pisać.
-
Złośnica . ; D:
Pokaż wszystkie (1) ›